Historia

Żyrardów w epoce brązu

W roku 1967 w oddalonej o zaledwie 6 kilometrów od Żyrardowa wsi Drzewicz Nowy, odkryto skarb pochodzący sprzed około 1800 lat – z III wieku naszej ery, który zawierał początkowo około 1600 srebrnych monet, głównie rzymskich denarów (o czym można było przeczytać na Echu Żyrardowskim oraz w pierwszym numerze Życia Powiatu Żyrardowskiego). Tym razem przybliżę jednak znalezisko nie z okolic Żyrardowa, a odkryte na terenie samego miasta – niedaleko dworca kolejowego. Znalezisko niezawierające rzymskich monet, ponieważ jest starsze od samego Rzymu i najstarszych monet na świecie, a starożytną ceramikę oraz ponad 20 pięknych i starannie wykonanych przedmiotów z brązu. Przedmioty te pochodzą gdzieś z przełomu XIV i XIII wieku przed naszą erą, czyli mają aż ponad 3300 lat!

Więcej informacji można znaleźć na stronie Echo Żyrardowa.

Jak wtedy, około roku 1300 przed naszą erą, wyglądał świat? Szacuje się, że żyło wówczas mniej niż 50 milionów ludzi, z czego Europę zamieszkiwało zaledwie 7-8 milionów (obecnie na świecie jest prawie 7.7 miliarda ludzi, a w Europie 747 milionów – niecałe 10% światowej populacji). Na terenie dzisiejszej Grecji żyli znani z mitologii herosi, którzy już niedługo wyprawią się na słynną wojnę z Troją – na prawdopodobnie ostatnią wielką wyprawę świata mykeńskiego. Do władzy w królestwie Górnego i Dolnego Egiptu doszła właśnie XIX dynastia w osobach faraona Ramzesa I, jego syna Setiego, a następnie wnuka – Ramzesa II zwanego Wielkim. Bliskowschodnie potęgi takie jak Egipt, Hetyci, potężna Asyria czy bogaty Babilon, toczyły ze sobą regularne wojny o wpływy, ziemię i niewolników. We wschodniej części Morza Śródziemnego pojawiły się destabilizujące sytuację w regionie tajemnicze Ludy Morza, pod naporem których upadały dawne królestwa, a na ich miejsce powstawały nowe. W Indiach kończył się właśnie okres istnienia niezwykłej cywilizacji doliny Indusu, a na Dalekim Wschodzie, w Państwie Środka rządziła pierwsza historycznie potwierdzona dynastia – dynastia Shang. Nie spisano jeszcze wtedy nawet najstarszych fragmentów Starego Testamentu, których powstanie datowane jest między X a VI wiekiem p.n.e. A tymczasem na terenie obecnego Żyrardowa też już coś się działo. Tylko co? Niestety, nie istnieją żadne źródła historyczne opisujące nasze ziemie w epoce brązu ani ludzi, którzy wtedy tu żyli, podobne do źródeł dotyczących na przykład starożytnego Egiptu czy Babilonu. Nie wykształciła się tu tak zaawansowana i bogata cywilizacja jak w Indiach czy nad morzem egejskim, której ślady widoczne byłyby do dziś. Przez setki tysięcy lat tereny dzisiejszej Polski pokryte były lądolodem. Pierwsi przedstawiciele Homo Sapiens docierali na obszar współczesnego Mazowsza rzadko, w trwających tysiące lat cieplejszych okresach pomiędzy kolejnymi zlodowaceniami.

Dopiero zmiany klimatu, jakie nastąpiły wraz z końcem ostatniej epoki lodowcowej i ustąpieniem lądolodu z terenu dzisiejszej Polski, co nastąpiło ponad 13 tysięcy lat temu, pozwoliły na dłuższy pobyt ludzi w naszych okolicach. Wówczas Mazowsze było głównie obszarem stepowym, z niewielką ilością lasów, które dopiero niedługo zaczęły opanowywać ten region. Występowały tu licznie renifery, przyciągające łowców z południa. Ci polowali w grupach i zakładali niewielkie, tymczasowe osady, gdzie następnie obrabiali skóry i przygotowywali się do dalszej wędrówki. Jedną z takich osad odkryto we wsi Witków, oddalonej o ok. 70 km na zachód od Żyrardowa, inną we wsi Całowanie, oddalonej także o ok. 70 km, tylko na wschód od naszego miasta, choć ślady działalności łowców reniferów odkryto także w Międzyborowie. Z czasem reniferów było coraz mniej na Mazowszu i okolicy. Zaczął się także zmieniać krajobraz. Wyrosły majestatyczne lasy, łączące się później w puszcze, pokrywające coraz większe połacie terenu. Zmienili się także tutejsi ludzie, ponieważ zmienił się ich tryb życia. 5 tysięcy lat temu epoka zbieraczy-łowców dobiegła u nas końca, a rozpoczęła się epoka ludzi osiadłych, żyjących z uprawy ziemi i hodowli zwierząt. Ta powolna zmiana to była jedna z największych rewolucji w dziejach naszego gatunku. Przez około 300 tysięcy lat, odkąd istnieje Homo Sapiens, większość czasu ludzie byli koczownikami, trudniącymi się zbieractwem oraz łowiectwem, żyjącymi w niewielkich grupach świetnie znanych sobie osób. Dopiero około 12 tysięcy lat temu zaczęło się to zmieniać, początkowo na Bliskim Wschodzie, a później w innych regionach świata.

Ludzie na tyle udoskonalili swoją wiedzę i umiejętności, że potrafili dzikie wcześniej gatunki roślin i zwierząt, udomowić. Konsekwencją tego było udomowienie też samych siebie. Ciągłe przemieszczenie się traciło sens. Pojawiła się za to potrzeba bronienia swoich zwierząt, zbiorów, domostwa i nagromadzonych rzeczy przed innymi. Dlatego niespokrewnione ze sobie grupy osób powoli rozumiały potrzebę wspierania się nawzajem w razie większego zagrożenia. Rosnące zaufanie pozwoliło rozwijać się wymianie towarów, a wraz z wymianą towarów, następowała wymiana myśli i idei. Ludzie zaczęli łączyć się w coraz liczniejsze grupy, dzięki wierze we wspólne opowieści oraz dzięki korzyściom wynikającym z bycia częścią dużej społeczności. Rodziły się pierwsze systemy wierzeń, pierwsze państwa, rozwijało się rolnictwo, handel. Ludzie ulepszali niezbędne im do codziennej pracy narzędzia, także broń. Coraz szerzej używano przedmiotów wykonanych ze stopu miedzi i cyny, rozpoczynając tym samym epokę nazwaną właśnie od tego stopu – epoką brązu. Około 3000 roku p.n.e. używano go już między innymi na Bliskim Wschodzie, w Chinach i Indiach, a tysiąc lat później umiejętność tworzenia i obróbki brązu, dotarła także na ziemie dzisiejszej Polski. Archeologia daje częściową odpowiedź na pytania pojawiające się z braku źródeł historycznych, dotyczących obszaru naszego kraju czy naszej okolicy w epoce brązu, ale i później.

Znaleziona w Żyrardowie bransoleta z brązu, obecnie znajdująca się w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie fot. Roman Sofuła

To dzięki wieloletnim badaniom i odkryciom archeologicznym, możemy wniknąć w tamten świat i cofnąć się w czasie o kilka tysięcy lat. Wiele z takich odkryć dokonuje się jednak przypadkiem. Podobnie było podczas II wojny światowej w Żyrardowie, choć żeby zobaczyć to odkrycie, archeolodzy musieli poczekać jeszcze ćwierć wieku. W 1940 roku, na terenie dawnej „tytoniówki”, tuż przy składzie opałowym niedaleko żyrardowskiego dworca kolejowego, jeden z mieszkańców naszego miasta znalazł gliniane naczynie w czasie kopania ziemi. Znajdowało się na głębokości około pół metra, a w środku były 23 przedmioty z brązu (choć przypuszcza się, że mógł być jeszcze jeden, znajdujący się obecnie w prywatnych rękach). Na początku 1965 roku, prawie 25 lat później, do pracowników Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie zgłosił się syn znalazcy skarbu, Zbigniew Rurkiewicz. Po przeprowadzeniu analizy PMA zakupiło 19 przedmiotów znajdujących się w posiadaniu syna znalazcy, a 4 dodatkowe przedmioty zakupiono trzy dekady później, w 1994 roku na jakimś pchlim targu. Ujawnienie znaleziska wzbudziło niemałą sensację w Polsce. Był to jeden z największych tego typu skarbów znalezionych na terenie naszego kraju. Wspomniano o nim w telewizji, w radiu, opisano go w Życiu Żyrardowa i prasie ogólnopolskiej, a 1 lutego 1965 roku poświęcono mu cały program telewizyjny z cyklu „Eureka”. Przedmioty z brązu przypisano do kultury przedłużyckiej (zachodniopolskiej, jednej z kultur mogiłowych) i dziś datuje się je na przełom II i III okresu epoki brązu, czyli gdzieś na rok 1300 p.n.e.

Znaleziony w Żyrardowie naramiennik z brązu, obecnie znajdujący się w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie fot. Roman Sofuła

W skład żyrardowskiego skarbu z epoki brązu, prócz glinianego naczynia wchodzą: grot oszczepu z brązu, 4 szpile brązowe z wrzecionowatymi główkami oraz 11 bransolet otwartych i 7 naramienników brązowych z tarczami spiralnymi. Wszystkie 23 przedmioty ze skarbu znajdują się obecnie w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Co ciekawe, odkryte przedmioty znaleziono głęboko na terytorium występowania innej kultury archeologicznej – kultury trzcinieckiej, dlatego uważa się, że najprawdopodobniej zostały tu przez kogoś importowane. Kim byli przedstawiciele obu tych kultur, co ich różniło, a co łączyło? Wiemy, że twórcy znalezionych w Żyrardowie przedmiotów należeli do kultury dawniej nazywanej przedłużycką, a obecnie mogiłową zachodniopolską, i rozprzestrzenili się na teren południowej oraz zachodniej Polski znad dorzecza Dunaju. Znali się dość dobrze na obróbce brązu, z którego wytarzali ozdoby i broń, hodowali zwierzęta pasterskie, często zmieniali miejsce zamieszkania, a ciała swoich zmarłych palili, by następnie umieścić szczątki w jamie w ziemi, jakimś naczyniu, czy niewielkim drewnianym pudełku. Natomiast przedstawiciele kultury trzcinieckiej, na terytorium której znajduje się nasze miasto, zamieszkiwali centralną i wschodnią Polskę, a także Białoruś i zachodnią Ukrainę (tzw. Trzciniecki Krąg Kulturowy). Ludzi tych cechowało tworzenie podobnej ceramiki i ozdabiania jej niewiele różniącymi się od siebie wzorami, używanie przeważnie kamiennych narzędzi, uprawa roli i hodowla zwierząt tuż obok swojego domostwa. Budowali niewielkie osady nad ciekami wodnymi, a pochówek zmarłych mieli bardzo zróżnicowany, zależny od różnych oddziaływań zewnętrznych. Te oddziaływania zewnętrzne ostatecznie doprowadziły do wykształcenia się kultury łużyckiej, która mniej więcej od roku 1300 p.n.e. rozpoczęła opanowywanie terenu dzisiejszej Polski. Może jedna z takich stałych lub tymczasowych osad kultury trzcinieckiej lub wczesnej łużyckiej znajdowała się właśnie na terenie dzisiejszego Żyrardowa? We wrześniu 1965 opisano w Życiu Żyrardowa, w artykule pt.: „Ślady osadnictwa sprzed tysięcy lat”, znalezienie na terenie Teklina „za małym cmentarzem ewangelickim” (czyli prawdopodobnie gdzieś w okolicy skrzyżowania ul. Filipa de Girarda i kapitana Pałaca) fragmentów ceramiki, której wiek archeolodzy określili na około 3000 lat i zaliczyli ją do wczesnej kultury łużyckiej.

Znaleziony w Żyrardowie grot oszczepu z brązu, obecnie znajdujący się w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, fot. Roman Sofuła

Czy miała jakiś związek ze skarbem znalezionym niedaleko stacji kolejowej? Może związek z nim ma ceramika z epoki brązu znaleziona nie tak dawno przy przedłużeniu ulicy Młyńskiej, za kładką w stronę ul. 1-Maja lub ostatnio znaleziony fragment ceramiki w parku im. Karola Augusta Dittricha przez studentów archeologii Uniwersytetu Warszawskiego? A ile śladów osadnictwa z epoki brązu zostało zniszczonych przypadkiem w trakcie ostatnich 200 lat, podczas powstawania i rozbudowy fabryki oraz naszego miasta? Tego pewnie już się nie dowiemy. Pozostaje natomiast pytanie co jeszcze może skrywać nasza żyrardowska ziemia oraz jej najbliższa okolica? (dziękuję panom: Marcinowi Woźniakowi z Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie oraz Łukaszowi Karczmarkowi z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, za pomoc w zdobyciu informacji dot. żyrardowskiego skarbu z epoki brązu oraz za udostępnienie zdjęć z PMA autorstwa Romana Sofuła).

Mateusz Waśkowski

 

Więcej informacji można znaleźć na stronie Echo Żyrardowa.

Back to top button
Skip to content