Historia

Wizyta arcybiskupa Chościak-Popiela w Żyrardowie oraz niepublikowana dotąd Panorama Żyrardowa z roku 1893

 
Arcybiskup Wincenty Teofil Chościak-Popiel, herbu Sulima (ze zbiorów Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej).

W maju 1893 roku do Żyrardowa po raz pierwszy przyjechał metropolita warszawski – arcybiskup Wincenty Teofil Chościak-Popiel. Była to pierwsza wizyta tak ważnego hierarchy kościelnego w naszym mieście.

Wincenty Teofil Chościak-Popiel został mianowany na arcybiskupa warszawskiego 10 lat wcześniej – w 1883 roku – gdy miał 58 lat. Znany był ze swoich konserwatywnych, ale i konformistycznych poglądów, choć wcześniej jako biskup płocki został w 1868 roku zesłany na siedem lat do Nowogrodu Wielkiego. Była to kara za odmowę oddelegowania przedstawiciela swojej diecezji do Petersburga na tworzące się tu kolegium lub synod. Wówczas prasa rosyjska rozpisywała się o jego wywrotowych działaniach, mających polegać między innymi na objazdach swojej diecezji wraz z towarzyszącym mu tłumem polskich patriotów, często ubranych w stroje ułanów, do którego „zewsząd napływał tysięczny tłum, poprzedzony sztandarami i chorągwiami.” A trzeba pamiętać, że był to kilka lat po powstaniu styczniowym i taka sytuacja była bardzo niewygodna dla władz rosyjskich.
 
Po powrocie z zesłania do Królestwa Polskiego w 1875 roku, Chościak-Popiel został mianowany na biskupa diecezji kujawsko-kaliskiej. Od tego czasu nie szukał już konfliktów z władzami. 6 maja 1883 roku odebrał w Petersburgu płaszcz arcybiskupi. Metropolitą warszawskim pozostał do swojej śmierci w 1912 roku. To właśnie arcybiskup Chościak-Popiel odprawił 11 października 1903 roku pierwszą Mszę Świętą w nowym żyrardowskim kościele pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia. Jemu był dedykowany jeden z pięciu pierwszych dzwonów w żyrardowskim kościele farnym, z inskrypcją „Vincentius Theophilus” i wizerunkiem tego warszawskiego arcybiskupa; dzwon, który tak jak pozostałe oryginalne dzwony z kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia, został przetopiony przez Niemców pod koniec Wielkiej Wojny.
 
Wrócimy jednak do pierwszej wizyty arcybiskupa Chościak-Popiela w Żyrardowie. Przyjechał do naszego miasta w sobotę 19 maja 1893 roku wieczorem i spędził w Żyrardowie cztery dni. Jego pobyt w osadzie fabrycznej został opisany w Gazecie Warszawskiej (nr 133), a treść tego krótkiego artykułu sprzed prawie 130 lat przytaczam poniżej (pisownia oryginalna):
„Wizyta J. E. ks. arcybiskupa Popiela w Żyrardowie. Osada fabryczna Żyrardów liczy przeszło 10 000 mieszkańców przeważnie katolików, dla których niedawno zbudowano świątynię kosztem p. Dietricha, właściciela fabryki żyrardowskiej. W zeszłym tygodniu rozeszła się pomiędzy mieszkańcami Żyrardowa radosna wieść, że J. E. arcybiskup Popiel, po raz pierwszy nawiedzi swe wierne owieczki. Pogłoska stała się faktem, gdyż w sobotę wieczorem Jego Ekscelencya przybył do Rudy Guzowskiej z ks. kanonikiem Filochowskim i swoim kapelanem ks. Skarzyńskim. Na stacyi przepełnionej tłumem ludu, powitał Jego Ekscelencyę cały zarząd fabryczny z dyrektorem Bekmanem na czele. Następnie cały orszak udał się do kościoła w ekwipażach właściciela fabryki. Przed kościołem Jego Ekscelencya wdziawszy na siebie szaty pontyfikalne, wstąpił do świątyni, gdzie powitał go chór, złożony z 800 dzieci, a następnie miejscowe towarzystwo śpiewacze razem z orkiestrą fabryczną wykonało odpowiednie hymny. Dzieweczki biało przybrane, sypały kwiaty przez całą drogę, którą postępował dostojnik kościoła.
Arcybiskup Wincenty Teofil Chościak-Popiel, herbu Sulima (ze zbiorów Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej).
Do głębi wzruszony owacyjnem przyjęciem, arcybiskup serdecznie dziękował wszystkim obecnym, a po stosownej nauce, udzieliwszy zgromadzonym pasterskie błogosławieństwo, udał się na spoczynek do mieszkania ks. rektora Kazańskiego. W pierwsze święto po odprawieniu solennej wotywy arcybiskup udzielał Sakramentu Bierzmowania, do którego przystąpiło kilkaset dzieci i dorosłych. Po ukończonej ceremonii Jego Ekscelencya przyjął zaproszenie na obiad urządzony przez miejscowy zarząd w tutejszym klubie (w Resursie – przyp. M.W.). Księży zjechało około 40. Z przyjemnością zaznaczymy tu fakt, że właściciel zakładów żyrardowskich, p. Dietrich, nadesłał swe meble, dywany i kwiaty na urządzenie mieszkania czasowego dla Jego Ekscelencyi, jak również wszelkie koszta przyjęcia poniósł z własnej szkatuły. Na upamiętnienie zaś tej wizyty, p. Dietrich postanowił corocznie asygnować ze swojej kasy 300 rubli dla rozdania pomiędzy najbiedniejszych. Wczoraj J. E. ks. arcybiskup wrócił do Warszawy”.

Źródło
Mateusz Waśkowski Dział Historii, Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie
Back to top button
Skip to content